Polskie MSZ karci białoruskiego ambasadora
W czwartek Łatuszkę wezwał do MSZ dyrektor Protokołu Dyplomatycznego Tomasz Orłowski. Według rzecznika ministerstwa, rozmowa była "stanowcza i surowa".
Jak poinformował Dobrowolski, ambasadorowi przekazano, że jego zachowanie było niezgodne z duchem i literą konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i konsularnych oraz negatywnie rzutuje zarówno na wizerunek ambasadora, jak i na wizerunek państwa, które on reprezentuje.
"Relacje placówek dyplomatycznych z mediami są ich własną sprawą, jednak jest naganne, że wobec demokratycznych mediów używa się takich słów" - ocenił rzecznik MSZ.
Dodał, że wydarzenia na Białorusi, przypadki pobicia działaczy opozycji przez "nieznanych sprawców" przypominają sytuację w czasie stanu wojennego w Polsce. Zdaniem rzecznika MSZ, podobne działania zasługują na potępienie, a systematyczne represje wobec opozycji na pewno nie pomogą Białorusi.
Według rzecznika, decyzja o wprowadzeniu restrykcji wobec osób odpowiedzialnych za fałszerstwa i łamanie praw wyborczych w czasie niedzielnych wyborów prezydenckich na Białorusi już została podjęta. Chodzi przede wszystkim o rozszerzenie na te osoby zakazu wjazdu na terytorium polskie. Polska czeka jednak jeszcze z realizacją tej decyzji, ponieważ chce, by podobne działania podjęła cała UE.
Sytuacja po wyborach na Białorusi zostanie oceniona na rozpoczynającym się dwudniowym szczycie UE w Brukseli a także na najbliższym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Unii na początku kwietnia.
pap, ab